zalatywało tu Meksykiem. Nie, mogła się założyć, że gość nie urodził

chciał się przyznać, ale sprawiał wrażenie tak zadowolonego i pełnego satysfakcji, że każdy by się zorientował, co
¿e... Cholera, to jakies szalenstwo.
- To nie grzech odwiedzic chorego tescia - przypomniała
- Dokończymy innym razem.
- Dobre.-Marla nie zdobyła sie na usmiech. Jego
- Nie rób tego! - powiedziała, kiedy wyciągnął do niej ręce. - Tylko mnie nie dotykaj i nie mów mi, że wszystko
- Naprawdę nie sądzę, żebyśmy miały o czym ze sobą rozmawiać.
Poczuła, jak krew odpływa jej z twarzy. Słyszała
zamieszany w ten straszny spisek? Ilu ludzi zgineło przez
miejsce na parkingu.
sobie czas.
Nie kazał jej jednak go zabrac z powrotem, czujac, ¿e w koncu
jego własny dom. Zamierzał się tam wprowadzić zaraz po remoncie.
Spod szerokich opon bryzneła woda. — Sprawdz te¿

przedtem, nie dałaby sobie rady, więc Milla zmusiła się do naprawdę

rzeczy. Marla czuła sie winna. Jako matka powinna była wstac
Nick wszedł do pokoju, zamykajac za soba drzwi. Nagi do
spojrzała na nia zaskoczona.

Z biciem serca, z tysiącem pytań wirujących w głowie, słuchała oddalających się kroków ojca, który najwyraźniej

- Nie. Jeszcze nie mogę.
Milla trzęsącą się dłonią przeczesała włosy, zdenerwowana
zabrali Justina i wyjechali ciemną nocą w nieznanym kierunku. Ona

ja odwiedzic. Problem w tym, ¿e Alex nie chce na to pozwolic.

12
kredyt hipoteczny. Nie, rozwód zdecydowanie nie byłby mądrym
została w ogóle zauważona przez odpowiednie władze. Nowy Meksyk